Muszę Wam coś opowiedzieć. Przez długi czas wierzyłam, że emocje dziecka wystarczy «przegadać». Że jak Zosia rzuca się na podłogę w Biedronce, to wystarczy spokojny ton, «rozumiem, że jesteś smutna» i będzie po sprawie. Spoiler: nie było po sprawie. Była ja, zażenowana do szpiku kości, i ona, wijąca się w przejściu z papierkami toaletowymi.
To, co naprawdę odmieniło nasze popołudnia, to nie kolejny kurs uważności dla mam (chociaż jeden zrobiłam, polecam). To książki. Książki o emocjach dla dzieci, czytane razem, w spokojnym momencie, regularnie. Pięć tytułów, które testowałyśmy w kółko przez dwa lata i które naprawdę zmieniły to, jak Zosia mówi o swoim wnętrzu. Dzielę się.
Dlaczego książki o emocjach dla dzieci działają (i kiedy nie)
Zanim wskoczę w listę, jedno słowo o mechanizmie. Bo długo nie rozumiałam, dlaczego niektóre książki zmieniają coś w głowie Zosi, a inne lądują pod kanapą po pierwszym czytaniu.
Książki o emocjach dla dzieci działają, gdy spełniają trzy warunki:
- Nazywają emocję konkretnie nie «czujesz się dziwnie», tylko «czujesz złość, smutek, wstyd, zazdrość». Słowo daje dziecku punkt zaczepienia.
- Pokazują emocję jako coś normalnego nie jako problem do rozwiązania. To różnica fundamentalna. «Złość przyszła» nie «pozbądź się złości».
- Dają dziecku narzędzie oddech, ruch, słowo, gest. Coś, co dziecko może wziąć ze sobą.
Nie działają, gdy są napisane za poradnikiem, zbyt edukacyjnie, z tonem «teraz nauczę cię, jak czuć». Dzieci to wyczuwają w trzy strony.
Książki o emocjach dla dzieci, pięć tytułów które wybrałam
Te pięć tytułów zostały po dwóch latach prób. Niektóre Zosia prosi przed snem do dziś, niektóre wraca do nich w trudnych dniach, jedna w ogóle nie ma końca w naszym rytuale.
1. «Co to są uczucia?» Tina Oziewicz
Numer jeden absolutny. To książeczka, w której uczucia są małymi stworkami, radość rośnie, gdy ją karmić, smutek staje się ciężki, gdy się go ignoruje. Zosia pokochała ją na pierwszy rzut oka. Dla wieku: 3-7 lat. Po dwóch latach, nadal prosi ją czasem przed snem.
Co konkretnie zmieniło: Zosia zaczęła nazywać emocje, jakby były jej zwierzakami. «Mamo, dzisiaj mój smutek jest bardzo gruby». «Złość mi się skurczyła». Słownik psychologa na pięciolatkę.
2. «Kolorowy potwór» Anna Llenas
Klasyk międzynarodowy, ale w wersji polskiej cudowny. Pomaga maluchom przyporządkować kolor do emocji, żółty równa się radość, niebieski smutek, czerwony złość. Dla wieku: 2-5 lat. Mamy wersję pop-up (80 zł), warto.
U nas Zosia mówi teraz «mamo, czuję się trochę czerwono dzisiaj» i wiem dokładnie, o co chodzi. To skrót, który zostaje na lata.
3. «Tylko bez całowania!» Grzegorz Kasdepke
Polski autor, polska perspektywa, świetny dla starszych przedszkolaków. Książka porusza tęsknotę, wstyd, zazdrość, gniew, wstręt, nudę, poczucie krzywdy i radość, z pytaniami pomocniczymi dla dorosłych. Dla wieku: 4-8 lat.
Co mi się podoba: każdy rozdział ma krótkie pytanie do dziecka po opowiadaniu. Dzięki temu czytanie staje się rozmową, a nie monologiem mamy.
4. «Self-Reg. Opowieści dla dzieci» Stuart Shanker
Trochę inna kategoria, bo to seria krótkich opowiadań o samoregulacji. Bohaterami są Lena i Kuba, dzieci w wieku przedszkolnym, którym przytrafiają się typowe sytuacje (kłótnia z bratem, strach przed dentystą, wstyd w przedszkolu). Każde opowiadanie kończy się komentarzem dla rodzica, wyjaśniającym, co dzieje się w mózgu dziecka.
Dla wieku: 4-8 lat. Ta książka to inwestycja, czytasz Ty i czytasz Ty znowu, bo dorośli też się uczą. Ja po trzech rozdziałach lepiej rozumiałam Zosię niż po roku terapii.
5. «Wielka księga uczuć» wersja edukacyjna
Kompendium 15 emocji, w tym tych trudnych do nazwania nawet dla dorosłych: zazdrość, ulga, frustracja, wstyd, duma, tęsknota. Każda emocja na rozkładówce, z definicją, sytuacją, w której się pojawia, i sposobem, jak sobie z nią poradzić. Dla wieku: 5-9 lat.
Zosia raz powiedziała mi po lekturze, że czuje «ulgę, że mama nie jest już zła». Pięć lat. To moment, w którym wiedziałam, że ta książka się sprawdziła.
Tabela porównawcza, żeby było prościej, jak wybrać:
| Książka | Wiek | Format | Co uczy | Cena ok. |
|---|---|---|---|---|
| Co to są uczucia? | 3-7 | Twarda okładka | Nazewnictwo emocji | 30-40 zł |
| Kolorowy potwór | 2-5 | Pop-up lub klasyczna | Klasyfikacja emocji | 40-80 zł |
| Tylko bez całowania! | 4-8 | Zbiór opowiadań | Rozmowa o emocjach | 35-45 zł |
| Self-Reg dla dzieci | 4-8 | Opowieści + porady | Samoregulacja | 50-60 zł |
| Wielka księga uczuć | 5-9 | Encyklopedyczna | 15 trudnych emocji | 60-80 zł |
Książki o emocjach dla dzieci, jak je czytać żeby coś dały
Tu była moja największa zmiana. Bo długo myślałam, że książki o emocjach dla dzieci wystarczy po prostu czytać. Wstrzymać oddech, doczytać do końca, zamknąć. Otóż nie. Najważniejsze dzieje się obok czytania.
Cztery zasady, które wprowadziłam i które naprawdę zmieniły efekt:
- Nie czytaj w trakcie awantury dziecko Cię nie słyszy w tym momencie, jego mózg jest w trybie walki. Czytaj wieczorem, gdy emocje już opadły. Wracaj do tematu konkretnej emocji za dwa-trzy dni.
- Wracaj do tej samej książki wielokrotnie wielokrotne czytanie utrwala koncepty. U nas «Co to są uczucia?» przeczytałyśmy chyba sto razy. Za każdym razem Zosia zauważa coś nowego.
- Pytaj otwarcie, nie testuj «A jak Twój smutek wygląda dzisiaj?» działa lepiej niż «No to powiedz, co czujesz». Drugie brzmi jak egzamin.
- Czytaj też dla siebie tak, dla siebie. Po «Kolorowym potworze» miałam większy słownik emocjonalny niż przez całe studia. Książki dla dzieci są często lepszymi poradnikami dla dorosłych niż książki dla dorosłych.
Nie nauczysz dziecka rozmawiać o emocjach, jeśli sam(a) ich nie nazywasz. Książki dla dzieci są przemyconym kursem dla rodzica.
Dla jakiego wieku, kiedy wprowadzić każdą książkę
To pytanie zadaje mi co druga koleżanka. Bo książki o emocjach dla dzieci mają sens tylko, gdy są dopasowane do etapu rozwoju. Za wcześnie, dziecko nie rozumie. Za późno, książka wydaje się dziecinna i odrzuca ją.
Moja sugerowana mapa wieku:
- 1-2 lata: jeszcze za wcześnie na książki, ale można nazywać emocje codziennie («mama jest zmęczona», «tata się cieszy»).
- 2-3 lata: kartonowe książki z dużymi obrazkami, krótkim tekstem. «Kolorowy potwór» w wersji uproszczonej.
- 3-4 lata: «Co to są uczucia?», pełna wersja «Kolorowego potwora».
- 4-6 lat: «Tylko bez całowania», «Self-Reg dla dzieci». Pierwsze rozmowy o złożonych emocjach.
- 6-8 lat: «Wielka księga uczuć», bardziej zaawansowane emocje (zazdrość, ulga, duma).
Czego unikać, najczęstsze błędy rodziców
Powiem Wam to, czego nikt nie mówi w księgarniach. Bo sama popełniałam wszystkie te błędy i straciłam parę miesięcy na suboptymalnym używaniu dobrych książek.
- Kupowanie pięciu książek naraz dziecko się gubi. Lepiej jedna na trzy miesiące, dogłębnie zżyć się z nią, zanim wprowadzisz kolejną.
- Używanie książki jako kary «idź sobie poczytaj o złości, skoro nie umiesz się opanować». Książka traci wartość, staje się symbolem wstydu.
- Kończenie lektury bez rozmowy najmarniej wykorzystany potencjał. Po lekturze pytaj. Czekaj. Słuchaj.
- Wybieranie książek «dorosłych» przedwcześnie niektóre książki dla dzieci są napisane bardziej dla rodzica niż dla dziecka. Sprawdź, czy ilustracje rzeczywiście pociągają wzrok dziecka, czy to my, dorośli, się nimi zachwycamy.
- Czekanie na «odpowiedni moment» nie ma idealnego momentu. Zacznij dziś wieczorem.
FAQ, najczęstsze pytania o książki o emocjach dla dzieci
Czy te książki sprawią, że dziecko przestanie rzucać się na podłogę?
Nie. Sprawią, że pięć minut później będzie umiało powiedzieć dlaczego. To wystarcza, żeby zmienić wszystko, bo zmienia ono z monologu krzyku na początek rozmowy.
Od jakiego wieku zacząć?
Sama lekturę około 2 roku życia. Ale rozmowy o emocjach, codziennie, od pierwszych miesięcy. Nazwij swoje uczucia przy dziecku, ono słucha bardziej niż myślicie.
Ile razy w tygodniu czytać?
U nas trzy do pięciu razy. Nie zawsze tę samą książkę, czasem powrót, czasem nowa. Ważniejsza jest regularność niż częstotliwość.
Co jeśli dziecko nie chce słuchać tych książek?
Spróbuj inną. Niektóre dzieci wolą krótkie wiersze, inne dłuższe opowieści. Nie zmuszaj. To nie obowiązek szkolny.
Czy warto kupować, czy wystarczy biblioteka?
Książki, do których wracacie regularnie (jak «Co to są uczucia?» u nas), warto kupić. Pozostałe biblioteka załatwia w pełni. U nas księgozbiór to pięć tytułów, reszta krąży.
Co z tego wszystkiego wynosi nasza rodzina
Po dwóch latach Zosia mówi mi rano «mamo, dzisiaj rano nie chce mi się iść do przedszkola, czuję się jak taka zwiędła roślinka». Pięć lat. Słownik psychologa. To jest dokładnie to, co chciałam.
Jeśli szukacie więcej pomysłów na wspólne, spokojne weekendy z dzieckiem, polecam też nasz tekst o domowych bańkach mydlanych. Bo czasem rozmowa o uczuciach zaczyna się od pęknięcia bańki, a nie od książki. I to też jest okej.